- Next
- Biznes
- Włochy. Wenecja walczy z turystami. Wprowadza opłaty, kary i nakaz opuszczenia
-
Link został skopiowany
opracował Eryk Kielak
Opłaty nie wystarczyły. Jedno z najbardziej turystycznych miast w Europie będzie wyrzucać turystów sprawiających problemy.
Wenecja będzie wyrzucać niesfornych turystów
Przewodniczący regionu Wenecji Julijskiej Luca Zaia planuje wprowadzenie na całym terenie, w tym na weneckiej lagunie, nakaz opuszczenia miasta dla niesfornych turystów. Podobne wprowadzono w Rzymie i we Florencji. W Rzymie w tym roku wydano tysiąc trzysta nakazów opuszczenia miasta, w tym czterystu obcokrajowcom.
Turyści niszczą Wenecję
Wobec coraz liczniejszych przypadków łamania zasad bezpieczeństwa w swoim regionie przewodniczący Luca Zaia zapowiedział - jak się wyraził - "walkę z chamską turystyką". Wymienił kąpiele w weneckich kanałach i fontannach, biwaki przed zabytkami, wdrapywanie się na rzeźby na potrzeby selfie i pijaństwo. Za te i podobne wykroczenia zapowiedział grzywnę do 2,5 tys. euro, nakaz opuszczenia miasta i kilkuletni zakaz przyjazdu.
Zobacz wideo Aktywiści zepsuli ślubne plany właścicielowi Amazona
Opłata za wstęp miała odstraszyć turystów
Wenecka laguna jest najliczniej odwiedzanym miejscem we Włoszech. W pierwszym półroczu w Wenecji gościło 28 milionów osób. I to mimo wprowadzonej w kwietniu opłaty za jednodniowy pobyt w Wenecji.W ubiegłym roku zrobiono to po raz pierwszy w ramach eksperymentu mającego na celu "odstraszenie" turystów przybywających tam na jeden dzień w okresach wzmożonego ruchu turystycznego. Wenecja stała się pierwszym dużym miastem turystycznym na świecie, które pobierało opłaty za wstęp. W tym roku to potworzono.
Każdy, kto nie nocował w Wenecji, nie jest jej rezydentem ani nie ma tu nieruchomości, musiał wykupić kod QR i okazać go na żądanie upoważnionych. Dziennie po mieście krążyło 140 stewardów, agentów i inspektorów, którzy skontrolowali prawie 0,5 miliona osób. Można było sporo zaoszczędzić, jeśli zapłaciło się co najmniej cztery dni przed przyjazdem. Wtedy wejście kosztowało pięć euro, po tym terminie - dwa razy więcej.
Turyści zapłacili ogromne pieniądze
Wenecja poinformowała, że zarobiła na jednodniowych turystach 5,5 miliona euro - dwa razy więcej niż przed rokiem. Miasto zakończyło i podsumowało tegoroczne opłaty za wstęp na jego teren. Obowiązywały w wyznaczonych dniach od 18 kwietnia do 27 lipca. Turyści płacili głównie w weekendy i święta.Najwięcej - 25 tysięcy voucherów - wykupiono w piątek 2 maja. Zarobione w ten sposób pieniądze władze przeznaczą na "cele przynoszące korzyści mieszkańcom". Jednym z nich jest dopłata do podatku od odpadów.
Przeczytaj też: "Zadeptana Europa, sfrustrowani mieszkańcy. Chaos, tłumy, śmieci".
Źródła: IAR, Next.gazeta.pl
opracował Eryk Kielak
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
-
Link został skopiowany
Obserwuj nas
- włochy
- turyści
- wenecja
- turystyka
- Nowe świadczenie Nawrockiego. Zyskają najbogatsi
- Nowy podatek ogłoszony. "Uderzy w oszczędności i emerytury"
- Dziś robi to aż 83 proc. Polaków. To już nowy trend MATERIAŁ PROMOCYJNY
- Król wędlin chce wrócić do Polski i zeznawać. "Moja rodzina ucierpiała"
- Spółka Dominiki Kulczyk zdobyła gigantyczny kontrakt
-
Ich żarłoczność jest legendarna. Te owady atakują nawet ptaki i węże
-
Miasto zapłaci mieszkańcom za zameldowanie. Liczy na wpływy z podatków
-
Quiz dla mistrzów geografii. Już pierwsze pytanie cię zagnie!
-
Quiz dla mistrzów geografii. Już pierwsze pytanie cię zagnie!
-
Klapa projektu Zygmunta Solorza-Żaka. "Stacje na wodór nierentowne"